Najczęściej zadawane pytania.
… szczere odpowiedzi.
Odpowiedzi dotyczące kandydatury, programu i głosowania obywatelskiego. Brakuje jakiegoś pytania? Napisz do mnie.
O mnie
-
Kim jesteś? +
Jestem Sabrina Wendt, bezpartyjna kandydatka na burmistrzynię Papenburga. Urodziłam się w Papenburgu, wychowałam się w Dörpen, dziś mieszkam w Obenende. Jestem matką dwojga dzieci, najchętniej jestem na dworze z koniem Monti i suczką Nala. Moja postawa mieści się w trzech słowach: słuchać, brać się do pracy, realizować.
-
Dlaczego chcesz zostać burmistrzynią Papenburga? +
Ponieważ zostałam o to poproszona przez ludzi z polityki, z gospodarki i z ratusza. Długo się nad tym zastanawiałam. Na końcu było to proste: znam to miasto z ratusza i z gospodarki, wiem, gdzie się zacina, i wiem też, jak to rozwiązać. Papenburg zbudowano na torfowisku, z niczego. Robimy możliwym to, co gdzie indziej uchodzi za niemożliwe. To DNA nam się zagubiło, i ja je przywracam.
-
Jakie trzy cechy szczególnie cię kwalifikują? +
Słuchać, brać się do pracy, realizować. Słuchać znaczy, że nie decyduję ponad głowami. Brać się do pracy znaczy, że usuwam przeszkody, zamiast je administrować. Realizować znaczy, że lepiej dwie obietnice, które się trzymają, niż dziesięć, które pękają. Do tego ponad 25 lat doświadczenia zawodowego w gospodarce i administracji, w tym ponad 15 lat na stanowiskach kierowniczych, oraz sieć kontaktów, która nosi w regionie i poza nim.
-
Jakie masz doświadczenie zawodowe? +
Ponad 25 lat doświadczenia zawodowego, w tym ponad 15 lat na stanowiskach kierowniczych. Przez osiem lat byłam pełnomocniczką do spraw rozwoju gospodarczego miasta Papenburg, od dwóch lat kieruję Wirtschaftsverband Emsland, wcześniej 15 lat w sektorze prywatnym, między innymi w zakupach dużych zakładów przemysłowych. Moja podstawa: wykształcenie handlowe, zaoczne studia zakończone dyplomem Diplom-Kauffrau (FH) i kilka szkoleń, w tym Industriefachwirtin oraz Business Coach (IHK).
-
Gdzie leżą twoje największe słabości? +
Moją największą słabością jest zapewne niecierpliwość. Gdy projekt stoi, mam już w głowie następny. Kiedyś wywierałam tym presję na siebie, i pewnie nie tylko na siebie. Z czasem nauczyłam się, że dobre decyzje nie zawsze są najszybsze. Dziś używam niecierpliwości jako napędu, nie tracąc ludzi po drodze. Właśnie w tym leży też moja siła: nie zatrzymuję się.
-
Którą decyzję zawodową podjęłabyś dziś inaczej? +
To nie jest pojedyncze stanowisko, to wzorzec: odpowiedzialność oddawałabym dziś wcześniej. Ponieważ chcę szybko posuwać sprawy do przodu, wcześniej często myślałam, że zrobię to po prostu sama. Ale kierowanie nie znaczy robić wszystko samodzielnie. Kierowanie znaczy dawać ludziom odpowiedzialność i ufać im we własnej drodze. Ważne jest dla mnie tylko to, żebyśmy obchodzili się z tym przejrzyście i żeby była informacja zwrotna.
-
Dlaczego kandydujesz bez partii? +
Ponieważ burmistrzyni musi być dla wszystkich, nie tylko dla jednej partii. Zadania Papenburga rzadko są partyjne: działki budowlane, szybkie procedury, wspieranie gospodarki, to są zadania, a nie ideologie. Mam poparcie CDU, FDP i przedsiębiorców, a pozostaję otwarta na każdego, kto chce działać. W swoich decyzjach pozostaję niezależna.
-
Co osiągnęłaś jako pełnomocniczka do spraw gospodarki? +
W latach 2016 do 2024 jako pełnomocniczka do spraw rozwoju gospodarczego miasta Papenburg współtworzyłam Value Port o powierzchni 81 hektarów i odpowiadałam za strategię rozwoju gospodarczego w 2018 i 2022 roku. W czasie pandemii powstał cyfrowy rynek Papenburg z odbiorem zamówień dla firm z miasta, za to przyznano wyróżnienie Digitale Orte Niedersachsen. Zasiadałam też w radzie nadzorczej Seaports of Niedersachsen. Znam tę lokalizację od środka.
-
Dlaczego to właśnie ty masz zostać burmistrzynią, a nie ktoś z twoich konkurentów? +
O innych nic nie mówię, to nie moja rola, a ty możesz to ocenić samodzielnie. Za mną przemawia rzadkie połączenie: ratusz znam od środka, osiem lat jako pełnomocniczka do spraw gospodarki, a gospodarkę znam z drugiej strony, dziś jako dyrektorka zarządzająca Wirtschaftsverband Emsland. Do tego dochodzi: nie zapowiedziałam, że chcę słuchać, tylko prowadzę bieżące postępowanie, w którym każdy może zabrać głos.
-
Którą decyzję twoich konkurentów uważasz za dobrą? +
Pracę, którą wykonuje Dietmar Nee jako miejski pedagog młodzieżowy. Pappstadt, karnet wakacyjny i praca z młodzieżą w ogóle. Z takich ofert sama korzystałam jako dziecko. Wychowaliśmy się w rodzinie rzemieślniczej i pieniędzy nie starczało na urlop w każdym roku. Dzięki karnetowi wakacyjnemu naszej gminy i tak byliśmy w drodze, na basenie, w zoo, u piekarza. Dziś sporo z tego ubyło. Te oferty wracają do mojego portfela i będę je rozbudowywać.
Program i obietnice
-
Za czym się opowiadasz, jakie są twoje priorytety? +
Stawiam na sześć obszarów: gospodarka i lokalizacja przyszłości, mieszkalnictwo i żywe miasto, rodzina i edukacja, zdrowie i dobre starzenie się, wolontariat i uczestnictwo oraz nowoczesna, cyfrowa administracja. Cały plan z konkretnymi działaniami znajdziesz w zakładce Priorytety.
-
Jakich pięć wiążących obietnic składasz? +
250 działek budowlanych zawsze w zapasie. Cztery nowe firmy rocznie, każda z co najmniej dziesięcioma miejscami pracy. Digitales Papenburg jako krótka droga do urzędu. Coroczny raport kosztów dla uczciwych finansów. I więcej zieleni dla klimatu i jakości życia. Do tego dwie stałe deklaracje: jedna osoba kontaktowa dla każdej firmy i każdego stowarzyszenia oraz 50 wizyt w firmach i stowarzyszeniach rocznie.
-
Co zmienisz w pierwszych 100 dniach? +
Od czego zacznę, decydujesz ty. W głosie mieszkańców każdy może zgłosić temat albo zagłosować na istniejący, a tematy z największą liczbą głosów biorę do pierwszych miesięcy. Świadomie nie ustalam ich wcześniej, inaczej znów byłaby to lista z zaplecza. Równolegle zaczynam od tego, co i tak nie może czekać: jasne właściwości, szybkie procedury dla spraw standardowych i stała osoba kontaktowa dla firm i stowarzyszeń.
-
Jaki projekt chcesz zakończyć do końca kadencji? +
Dwie rzeczy, i one się łączą. Jedną już raz zrobiłam: Value Port o powierzchni 81 hektarów, rozwinięty z leżącego odłogiem portu północnego. Gotowy przez to nie jest, firmy trzeba jeszcze osiedlić, i właśnie to chcę doprowadzić do końca. Druga to to, po czym chcę być na koniec oceniana: żeby młoda rodzina znalazła w Papenburgu działkę i nie musiała się wyprowadzać. Bez firm nie ma pola w budżecie, bez pola nie ma uzbrojenia terenów. Dlatego wymieniam obie.
-
Po czym poznam, że twoja kadencja była udana? +
Po tym, że młode rodziny znajdują działkę i nie muszą się wyprowadzać. Że w mieście każdego roku przybywa nowych firm, moim celem są co najmniej cztery rocznie. Że sprawa w ratuszu ma nazwisko i czas odpowiedzi. I że Papenburg znów jest traktowany poważnie, także poza granicami miasta. Przeczytasz to w publicznym raporcie: co obiecałam i co dostarczyłam. Jeśli coś zostało niezrobione, też tam stoi.
Gospodarka i centrum miasta
-
Co planujesz dla gospodarki? +
Gospodarka to sprawa szefowej, tego nie oddaję. Każda firma dostaje stałą osobę kontaktową, od pierwszego zapytania po pozwolenie. Jedna osoba, jeden telefon, jedna odpowiedź. Do tego 50 wizyt w firmach i stowarzyszeniach rocznie, osobiście, w hali produkcyjnej. Moim celem są cztery nowe inwestycje rocznie, każda z co najmniej dziesięcioma miejscami pracy. Tereny są: Value Port o powierzchni 81 hektarów zainicjowałam jako pełnomocniczka do spraw gospodarki przy porcie północnym, do tego dochodzi Bokeler Bogen.
-
Jakie znaczenie ma Meyer Werft dla Papenburga? +
To serce tego miasta. Pracuje tam około 3300 osób, a od dostawców zależy pół regionu. Stocznia od ponad 230 lat buduje statki w mieście, które właściwie jest na to za małe, i przeprowadza je przez Ems, która właściwie jest na to za wąska. To jest Papenburg. Właśnie dlatego, że stocznia jest tak ważna, potrzebny jest zdrowy miks branż. Papenburg musi być otwarty na jedno i drugie, na rozwój tego, co jest, i na nowe inwestycje.
-
Jak wzmocnisz handel i centrum miasta? +
Handel żyje z powodów, żeby przyjść, a nie z samych miejsc parkingowych. Centrum staje się silniejsze, gdy zgadza się jakość pobytu i są okazje. Naszą wyjątkowością jest kanał, powinniśmy z nim lepiej grać: lody nad wodą, targ, małe święto, a na Untenende pełne witryny zamiast pustych. Jedno narzędzie już jest, Papenburg Gutschein, który współtworzyłam jako pełnomocniczka do spraw gospodarki. Moim celem jest jeden widoczny projekt rocznie, lepiej jeden wynik, który każdy widzi, niż dwadzieścia działań, których nikt nie zauważa.
Mieszkalnictwo i działki budowlane
-
Co planujesz w sprawie mieszkalnictwa i działek budowlanych? +
250 uzbrojonych i gotowych do sprzedaży działek zawsze w zapasie, rozłożonych na wszystkie dzielnice, żeby wszędzie były realne możliwości. Żeby nikt już nigdy nie usłyszał, że w Papenburgu akurat nic nie ma. Do tego mieszanka zamiast monokultury: działki dla młodych rodzin, mieszkania bez barier w dzielnicy dla starszych, mniejsze lokale na wynajem dla początkujących zawodowo i dogęszczanie zamiast ciągłej zabudowy na zewnątrz. Każdego roku wprowadzam też jeden leżący odłogiem teren z zastoju do użytku.
-
Jak zatrzymasz młode rodziny w Papenburgu? +
Planując tereny budowlane i opiekę razem, a nie po kolei. Miejsce w przedszkolu musi być za rogiem, a nie na drugim końcu miasta. Naprawdę zacina się na godzinach brzegowych. Kto zaczyna o szóstej w stoczni albo ma późną zmianę, z trudem znajduje miejsce. Samo zatrzymanie jednak nie wystarczy. Kto wyjeżdża na studia albo do nauki zawodu, ma móc wrócić. Mój mąż i ja po pięciu latach w Austrii wróciliśmy świadomie, i tę możliwość chcę dać wszystkim.
Rodzina, dzieci i młodzież
-
Co planujesz dla rodziny, dzieci i edukacji? +
Jako matka dwojga dzieci wiem, jak naprawdę wygląda codzienność. Należy do tego niezawodna opieka blisko domu, a prawo do opieki całodziennej od 2026/27 wdrożę w godzinach, które pasują do pracy zmianowej. Ściślej połączę szkołę i firmy, z praktykami i nauką zawodu na miejscu, a kształcenie na Campus Papenburg rozbuduję.
-
Co poprawisz dla dzieci i młodzieży? +
Trzy rzeczy: możliwość współdecydowania, miejsca do spotkań i perspektywę, żeby tu zostać albo wrócić. Współdecydowanie nie zaczyna się od gremium, tylko od tego, że pytam. W głosie mieszkańców każdy może brać udział od pierwszego dnia, a w Dolnej Saksonii głosuje się od 16 lat. Do tego chcę parlamentu młodzieży, który naprawdę pracuje, z własnym budżetem. Wymyślać tego nie muszę: regulamin zarządu młodzieży z 2013 do dziś stoi w prawie miejscowym Papenburga, tylko nie jest stosowany.
-
Jakich ofert brakuje w Papenburgu? +
Dla młodzieży jest o wiele za mało. Dwoje nastolatków mam sama w domu i życzę im trzeciego miejsca. Miejsca, z którego mogą korzystać bez płacenia. Miejsca, w którym mogą po prostu być, bez programu i bez tego, że ktoś coś sprzedaje. Moje podejście to wzmacniać to, co młodzi już sami sobie stworzyli, zamiast stawiać im coś, co my sobie wymyśliliśmy.
Zdrowie i dobre starzenie się
-
Co planujesz dla zdrowia i dobrego starzenia się? +
Burmistrzyni nie prowadzi gabinetu, ale to ona go umożliwia. Według planu potrzeb kasowego związku lekarzy w Papenburgu nieobsadzonych jest 16 miejsc lekarza rodzinnego, przy około 37 000 mieszkańców. Nowym praktykom i centrom medycznym utoruję drogę, aktywnie zabiegam o lekarzy i personel pielęgniarski oraz wzmacniam opiekę na miejscu. Dla starszych liczą się przede wszystkim drogi: bezpieczne, także z chodzikiem, do tego handel bez barier i miejsca spotkań w sąsiedztwie, żeby nikt nie został sam.
Wolontariat, stowarzyszenia i czas wolny
-
Co planujesz dla wolontariatu i uczestnictwa? +
Wolontariat to serce Papenburga i obok gospodarki drugi filar tego miasta. Kto się angażuje, ma czuć wiatr w plecy, a nie formularze. Stowarzyszenia potrzebują pewności: zobowiązań na kilka lat, mniej biurokracji, jednej osoby kontaktowej zamiast czterech wydziałów. Do tego wsparcie przy lokalach, organizacji i szkoleniach oraz kultura uznania, którą widać. Uczestnictwo to drogi, wejścia i place bez barier. I każde dziecko w Papenburgu ma nauczyć się pływać. Jestem na miejscu sama, nie tylko na uroczystości, ale przy stawianiu i przy sprzątaniu.
-
Jakie znaczenie ma dla ciebie kąpielisko w Papenburgu? +
Duże, i nie tylko jako oferta na wolny czas. Basen to miejsce, w którym dzieci uczą się pływać, a to dla mnie nie jest dodatek. Każde dziecko w Papenburgu ma umieć pływać. Do tego dochodzi, co basen latem znaczy dla miasta, w którym nie każda rodzina może wyjechać.
-
Czy angażujesz się w utrzymanie kąpieliska? +
Tak, i mówię uczciwie, jaka jest sytuacja. Decyzji o zamknięciu nie ma, to dobra wiadomość. Nie ma jednak też uchwalonej koncepcji basenów ani uchwalonego pełnego remontu. Zaległości remontowe na basenie krytym stoją na papierze od studium wykonalności z 2017 roku, od tego czasu naprawiano pojedynczo, a w całości nie zdecydowano nic. O to się starać będę: koncepcja basenów z liczbami, harmonogramem i kosztami, którą rada uchwala, a nie tylko przyjmuje do wiadomości.
Bezpieczeństwo i ruch drogowy
-
Czy czujesz się odpowiedzialna za to, żeby ludzie czuli się bezpiecznie? +
Tak. Burmistrzyni nie jest organem policji, ale odpowiada za wiele rzeczy, które decydują o tym, czy wieczorem czujesz się dobrze: oświetlenie, drogi, place, stan przejść podziemnych. To bezpieczeństwo codzienne, i ono jest gminne.
-
Jakie działania chcesz w tym celu wdrożyć? +
Najpierw drogi, którymi dzieci jadą do szkoły, i miejsca, w których starsi już się nie odważają. Oba to konkretne miejsca, a nie programy. Oświetlenie tam, gdzie jest ciemno i nieprzejrzyście. Drogi, które działają też z chodzikiem albo wózkiem. Place, które nie niszczeją. Wszystkiego naraz się nie da, dlatego jasny plan priorytetów z ramami czasowymi i kosztowymi, rozliczany w radzie co najmniej kwartalnie. A jeśli ktoś wskaże mi takie miejsce, chcę je zobaczyć, a nie tylko o nim przeczytać.
-
Które problemy komunikacyjne rozwiążesz najpierw? +
Tego nie decyduję sama. W głosie mieszkańców stoją tematy, które ludzi naprawdę uwierają, przy ruchu to drogi rowerowe, Friesenstraße, mosty i bezpieczne drogi do szkoły. Najbardziej złości mnie to: dla ruchu rowerowego od lat leży gotowa koncepcja z katalogiem braków i działań, a do dziś została tylko przyjęta do wiadomości. Koncepcja na półce nie pomaga nikomu, kto rano jedzie rowerem do szkoły. Do 31 marca 2027 przedstawię wiążącą mapę drogową dla dróg rowerowych, z trasami, osią czasu i ramami kosztowymi.
-
Jak podchodzisz do roweru, samochodu i ruchu pieszego? +
Nie gram nimi przeciwko sobie. Papenburg jest rozległy, wielu ludzi jest zdanych na samochód i tak zostanie. Priorytet ma dla mnie to, gdzie jest niebezpiecznie, a to zwykle tam, gdzie poruszają się dzieci i starsi. Droga rowerowa z nawierzchnią wyłamaną przez korzenie nie jest drogą rowerową, jest miejscem upadków. Tam zaczynam. I myślę o pracy zmianowej: kto kończy o 22, też wtedy potrzebuje możliwości powrotu do domu.
Klimat i środowisko
-
Które działania na rzecz klimatu uważasz za sensowne? +
Te, które widać i które od razu coś dają. Zapobieganie najpierw tam, gdzie dotyka nas konkretnie. Mamy w głowach obrazy powodzi w okresie świątecznym i sierpniowy targ, który w ciągu dwóch godzin stanął pod wodą. To nie jest abstrakcyjna ochrona klimatu, to rodzina, której piwnica zalewa się dziś dwa razy zamiast raz na dekadę. Do tego więcej zieleni i cienia tam, gdzie ludzie przebywają, termomodernizacja budynków miejskich i fotowoltaika na własnych dachach. I koncepcja ochrony klimatu z corocznym publicznym raportem postępów.
-
Gdzie widzisz granice gminnej polityki klimatycznej? +
Miasto nie decyduje o polityce energetycznej. Decyduje o drzewach, dachach, terenach i o tym, jak prowadzi własne budynki. To mniej, niż niektórzy mają nadzieję, i więcej, niż wielu myśli. Moją miarą nie jest ideologia, tylko to, czy coś działa i czy opłaca się Papenburgowi. Wymagań, które w stosunku do swojego efektu są absurdalne, nie zafunduję żadnej rodzinie ani żadnej firmie. Przemysłu i klimatu nie gram przeciwko sobie.
Administracja i cyfryzacja
-
Co planujesz dla administracji i cyfryzacji? +
Nie dlaczego coś się nie da, tylko jak stanie się możliwe. Sprawy standardowe dostają szybkie procedury z jasną właściwością i krótkim czasem odpowiedzi. Digitales Papenburg jest dostępne całą dobę. Dane zostają w Europie i należą do miasta, a prowadzą je partnerzy z regionu.
-
Co w administracji miasta Papenburg działa dobrze? +
Ludzie, którzy tam pracują. Oni zasadniczo mają ochotę, i po ośmiu latach w ratuszu mogę to potwierdzić. Wielu robi swoją pracę dobrze i chętnie, często w warunkach, których z zewnątrz nikt nie widzi. Za moich czasów ratusz miał zmotywowany zespół, tego ducha przywracam. Papenburg ma administrację, która potrafi znacznie więcej, niż się jej obecnie przypisuje. Brakuje wsparcia z góry: mniej „nie da się, bo”, więcej „jak zrobimy to możliwym”.
-
Co twoim zdaniem nie działa dobrze? +
Sprawy są odraczane zamiast rozstrzygane. A kto czegoś chce, często nie wie, kto jest właściwy i kiedy dostanie odpowiedź. Przykład z rozmowy z firmą: ktoś kupuje działkę i buduje zakład, potem zaczyna się czekanie, najpierw tygodniami, potem miesiącami. Przy tym samym stanie faktycznym i tych samych ustawach jeden urząd potrzebuje godzin, drugi miesięcy. To problemy procesów i styków, i one dają się rozwiązać. To nie zarzut wobec pojedynczych pracowników, to kwestia kierowania i priorytetów.
-
Jak uczynisz administrację bardziej przyjazną mieszkańcom? +
Każda sprawa dostaje nazwisko, właściwość i czas odpowiedzi. Moją miarą jest odpowiedź w ciągu 14 dni, nawet jeśli brzmi ona: jeszcze nie wiemy. Sprawy standardowe mają przechodzić, zamiast kręcić pętle. A Digitales Papenburg jest dostępne całą dobę, także po zmianie, bo nie każdy może przyjść do ratusza między dziewiątą a dwunastą.
-
Które sprawy urzędowe mają być w przyszłości możliwe cyfrowo? +
Wymóg jest prosty: wszystko, co dziś potrzebuje tylko formularza i pieczątki, ma dać się załatwić także cyfrowo. I masz w każdej chwili widzieć, jak daleko jest twój wniosek, tak jak przy przesyłce. Buduję to w wykonalnych etapach, pierwsze widoczne w kilka miesięcy, zamiast zapowiadać wielki projekt, który po czterech latach jeszcze nie działa. Dane zostają w Europie i należą do miasta.
Finanse
-
Jak oceniasz sytuację finansową miasta? +
Napięta, i nie z powodu jednego roku. Podaję tylko liczby, które każdy może sprawdzić. Do końca 2026 zadłużenie wynosi ponad 50 milionów euro, a na lata 2026 do 2029 plan finansowy miasta wykazuje około 39 milionów euro nowego zadłużenia netto. Co najmniej tak samo martwi mnie bufor: środki płynne spadły z 5,9 miliona na koniec 2024 do 5,3 miliona na koniec 2025. Kredytów płynnościowych dotąd nie ma, i tak ma zostać.
-
Gdzie widzisz potencjał oszczędności? +
Nie przy wolontariacie i nie przy opiece, tam każde euro wraca. Oszczędzić da się przy krokach proceduralnych, które trwają za długo albo istnieją podwójnie, przy projektach bez jasnego priorytetu i przy kosztach następczych, których wcześniej nikt nie policzył. Kto usunie problemy styków między urzędami, oszczędza czas i pieniądze naraz. Moje podejście to nie kosiarka, tylko uczciwa lista priorytetów, która jest publiczna. Kto uważa wszystko za tak samo ważne, oszczędza wszędzie po trochu i nie osiąga nic.
-
Gdzie chcesz świadomie inwestować więcej? +
W to, co potem przynosi pieniądze albo je oszczędza. Czyli w tereny dla firm i w grunty budowlane, bo z nich powstają miejsca pracy i wpływy podatkowe. W opiekę, bo inaczej rodzice nie mogą pracować. I w utrzymanie tego, co już jest, ulic, dróg, budynków. Odłożona konserwacja to najdroższa forma oszczędzania.
Przejrzystość i współpraca
-
Czy angażujesz się w bardziej przejrzyste decyzje? +
Tak. Moja miara jest prosta: kto chce wiedzieć, dokąd płyną pieniądze i dlaczego coś tak rozstrzygnięto, ma móc to przeczytać bez składania wniosku. Dlatego co roku przedstawiam publiczny raport priorytetów i kosztów. A udział u mnie nie znaczy tłumaczyć po fakcie, tylko pytać wcześniej.
-
Czy chcesz dodatkowo transmitować sesje rady na żywo? +
Jestem za przejrzystością i z transmisją na żywo nie mam problemu. W regulaminie rady, w wersji z 18 listopada 2021, transmisje w ogóle nie występują. Nie ma więc zakazu, który ktoś musiałby najpierw usunąć, tylko luka. Zdecydować musi rada, a nie burmistrzyni sama. Wnoszę to i o to zabiegam. Wcześniej wyjaśniona musi być zgoda tych, którzy tam mówią, i to należy do uczciwej odpowiedzi.
-
Czy będzie coroczny raport o twoich obietnicach wyborczych? +
Tak, to jedna z moich pięciu obietnic: coroczny publiczny raport priorytetów i kosztów. Stoi w nim, co kosztowało, co przyszło i co zostało niezrobione. Przede wszystkim to niezrobione, inaczej nie jest to raport, tylko reklama.
-
Jak współpracujesz z partiami, które mają inne zdanie? +
Tak, jak w ogóle powstała moja kandydatura. Jestem bezpartyjna i to nie jest poza: CDU oddała dla mnie własne miejsce kandydata, FDP zrezygnowała z własnego kandydata. Dwie partie, które poza tym się spierają, uzgodniły kandydatkę, która nie należy do żadnej z nich. Dokładnie tak wyobrażam sobie współpracę: uzgadnia się sprawę. W radzie rozmawiam z każdym klubem, który chce czegoś dla Papenburga.
-
Jak radzisz sobie z krytyką? +
Wytrzymuję ją i jej potrzebuję. Kto słyszy tylko zgodę, kiedyś podejmie złe decyzje. W głosie mieszkańców dobrze to widać: tam każdy może zgłosić też kontrpropozycję, która idzie równorzędnie. Przy von-Velen-Anlage stoją teraz obok siebie regulacja rejsów łodziami i ich rozbudowa, jedno i drugie zostaje. Czego nie lubię, to anonimowe ataki na osoby. O sprawę dyskutuję chętnie i długo.
Głos mieszkańców
-
Jak działa głos mieszkańców? +
Zgłaszasz sprawę albo głosujesz na już istniejącą, tekstem, głosem, zdjęciem lub filmem, na życzenie także anonimowo. Od 50 głosów odpowiadam publicznie, od 100 głosów oglądam to miejsce na własne oczy, od 250 głosów głosuje całe Papenburg. Zasada obowiązuje niezależnie od tego, czy temat mi pasuje. Top 5 trafia do agendy 100 dni, czarno na białym. Start od 29 czerwca 2026, status każdego tematu jest widoczny w każdej chwili.
-
Czy chcesz rozbudować spotkania z mieszkańcami i dyżury? +
Tak, i nie tylko w ratuszu. Zobowiązałam się odwiedzać 50 firm i stowarzyszeń rocznie, trwale, nie tylko w kampanii. Nie dla zdjęcia, tylko żeby usłyszeć, gdzie się zacina. Do tego udział w każdej dzielnicy, bo pytania w Herbrum są inne niż w Obenende. Głos mieszkańców nie jest dla mnie narzędziem kampanii, tylko sposobem, w jaki chcę ustalać priorytety.
Wybory i wsparcie
-
Kiedy są wybory? +
13 września 2026 odbywa się pierwsza tura. Jeśli nikt nie uzyska więcej niż 50 procent, 27 września 2026 następuje druga tura.
-
Dlaczego te wybory obowiązują osiem lat? +
W Dolnej Saksonii kadencja od 2026 trwa osiem lat zamiast pięciu, czyli do 2034. Kto 13 września nie zagłosuje, będzie współdecydował dopiero w 2034. Na osiem lat administrowania zamiast kształtowania Papenburg nie może sobie pozwolić, podczas gdy inne miasta go wyprzedzają.
-
Jak mogę cię wesprzeć? +
Najskuteczniej przez głos mieszkańców: powiedz, co jest dla ciebie ważne, i zagłosuj. Do tego newsletter, w niedziele o 18 krótki e-mail. Wkrótce zostaniesz ambasadorem i opowiesz w swoim otoczeniu, za czym się opowiadam. Możesz przekazać darowiznę albo zaprosić mnie do swojej dzielnicy.
-
Gdzie i jak mogę przekazać darowiznę? +
Przez dwa bezpieczne konta bankowe, wszystko w zakładce Darowizny, także przez GiroCode do zeskanowania. Jako kandydatka bezpartyjna prowadzę darowizny przez konta partii, to jedyna droga z ulgą podatkową. Wynosi ona 50 procent do 1650 euro na osobę i 3300 euro na małżeństwo rocznie. Do zaświadczenia o darowiźnie podaj imię, nazwisko i adres w tytule przelewu.
-
Co doradzasz swojemu następcy, gdybyś przegrała wybory? +
Na to pytanie odpowiem po 13 września. Wcześniej byłoby to nieuczciwe, bo właśnie teraz pracuję każdego dnia na to, żeby się nie pojawiło. Co mogę powiedzieć już teraz: to, co w tych tygodniach zbiera się w głosie mieszkańców, należy do ludzi w Papenburgu, a nie do mnie. Ktokolwiek wygra, powinien tam zajrzeć.
Strona i kontakt
-
Czy strona jest bezpieczna i zgodna z ochroną danych? +
Tak. Strona działa na europejskich serwerach, nie używa Google Analytics, piksela Meta ani sieci reklamowych. Głos mieszkańców jest zgodny z RODO, chroniony przed botami przez Cloudflare Turnstile i bez śledzenia. Przesłane wpisy są usuwane po dniu wyborów, adresy IP zapisywane tylko jako hasz i anonimizowane najpóźniej po 30 dniach. Więcej o tym w polityce prywatności i na stronie o dostępności.
-
Jak mogę dotrzeć do ciebie i twojego zespołu? +
E-mailem na moin@sabrinawendt.de, telefonicznie pod +49-174-1802087 albo przez formularz kontaktowy. Na szybkie pytania o mnie i o Papenburg odpowiada całą dobę asystentka Monti wprost na stronie. Znajdziesz mnie też na Instagram, Facebook i LinkedIn.